25 czerwca 2015

Czego nikt Ci nie powie o byciu nastoletnim blogerem


To znaczy... ja Ci powiem!


Sporo ich się ostatnimi czasy zaplęgło (Jak to? Czemu podkreśla? Nie ma takiego słowa?). Gdzie nie wejdziesz tam "...nastoletnia dziewczyna, mieszkająca w Polsce, interesująca się modą i fotografią". Trochę mi się już to przejadło, ale czy mam prawo mówić, że powinny porzucić blogowanie? Właściwie to prawo mam, ale tak nie mówię. Dlaczego? 


Mimo, że często starsi koledzy-blogerzy mówią, iż "zaśmiecają blogosferę" to ja jednak uważam, że przynosi to im całkiem sporo dobrego.

ROZWIJAJĄ WARSZTAT LITERACKI

Choć posty młodych blogerów zapewne nie należą do najwybitniejszych to przez systematyczną pracę i publikację wpisów doskonalą swoje umiejętności pisarskie, a tym samym wzbogacają język.

TWORZĄ Z PASJI

Nie mogę tu niestety mówić o wszystkich, lecz duża część nastoletnich blogerów tworzy z wewnętrznej potrzeby podzielenia się swoją pasją, nie oczekując za to żadnych profitów.

UCZĄ SIĘ PLANOWANIA I ZARZĄDZANIA SOBĄ ORAZ CZASEM

By blog mógł przyzwoicie funkcjonować należ mu poświęcić trochę czasu, a do tego ważna jest systematyczność i odpowiednie planowanie, co niewątpliwie przyda się w przyszłości.


ROZWIJAJĄ SWOJE ZAINTERESOWANIA

Wiąże się to z punktem o tworzeniu z pasją, ponieważ publikowanie efektów swoich działań jest równoznaczne z rozwijaniem tych umiejętności.

NAWIĄZUJĄ ZNAJOMOŚCI

Prowadzenie bloga daje wiele sposobności na poznanie nowych osób o podobnych poglądach i zainteresowaniach, integrując młodzież z odległych zakątków kraju, a nawet świata.

ZARAŻAJĄ MŁODZIEŃCZĄ ENERGIĄ

Zamieszczane na blogach zdjęcia oraz teksty często przepełnia młodzieńczy optymizm oraz cechująca każdego młodego człowieka chęć zmiany świata.


Reasumując, to chyba nie jest takie złe, że jednak coraz więcej nastolatków pragnie ogrodzić sobie swój kawałek cyberprzestrzeni, w którym może "pobawić się" w blogowanie. Mimo, że początkowo dość niezgrabnie się to zaczyna to jednak niesie ze sobą sporo pozytywnych rzeczy, które mogą później zaowocować w przyszłości.

(Pisze jakby sama nie była nastolatką - mądra się znalazła i może jeszcze myśli, że jej blog to taki ambitny i nie-wiadomo-jaki. Pff, też coś!) Oczywiście, że nie. Jak najbardziej zaliczam się do tej grupy, lecz nie zabraniajcie mi pisać tylko dlatego, że mam te naście lat, więc "co ja mogę wiedzieć o życiu".

Post powstał w wyniku mojego udziału w blogowym wyzwaniu, organizowanym przez Urszulę Phelep - autorkę bloga Sen Mai.


49 komentarzy:

  1. Masz rację! Mogłoby się wydawać, że takie blogi tylko zaśmiecają internet, ale chyba żaden wielki bloger nie zaczynał od obecnego pułapu.Trzeba tylko zobaczyć która z ych "nastoletnich blogerek z Polski" będzie szła do przodu :)

    toofussy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, nastoletnich blogerów jest dużo, ale czas pokaże, którzy z nich naprawdę robią to z przyjemności, a którzy tylko dla "obs za obs".

      Usuń
  2. Fajnie jest jak widzę młode (a co ja stara?) blogerki, które serio mają serce do tego co robią i starają się. Każdy zaczynał kiedyś od poziomu zero. Niestety "złą sławę" nastoletnim blogerkom robią te, które nachalnie stosują obs/obs, kom/kom i biorą współpracę z czym popadnie oraz kopiują tematy od innych osób. :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie zdanie jest niestety bardzo prawdziwe, lecz uważam, że tacy blogerzy dla zysku z czasem po prostu odpadną.

      Usuń
  3. Bloger to osoba dla której blogowanie stało się pasją bez której nie potrafi się obejść oraz sposobem na życie"Dlatego jestem ogromnie szczęśliwa, że mam własnego bloga. Dzięki temu, że rozpoczęłam swoją przygodę z blogowaniem ogromnie się rozwinęłam." Też mam taki zeszyt, w którym zapisuje swoje przemyślenia, a następnie dodaje na bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszne słowa, w pełni się z Tobą zgadzam.

      Usuń
  4. Ja również byłam (i chyba wciąż jestem) zdania, że blogowanie przeznaczone jest dla nieco starszych ludzi. Uważam, że odpowiedni wiek do tego, aby założyć własną stronę to około 15-25 lat. Nie wcześniej, nie później. Większość młodocianych twórców nie uważa pisania bloga jako swoją pasję, a sposób na życie. Bodajże, w zeszłe wakacje wybuchła nie lada afera, ponieważ duża część nastolatek zaśmiecała grupy zrzeszające blogerów prośbami o to, aby "poklikać". Słowo to od tamtej pory mi się zbrzydło, bo widziałam je naprawdę kilkanaście razy w ciągu kwadransa. Owszem, nie mam nic przeciwko temu, aby żyć z blogowania, ale chwila, chwila - gdzie my żyjemy? Młodzież zamiast 'rozwijać warsztat literacki' wszędzie wypisuje słowa "poklikaj, bo to dla mnie ważne!1!!1!!one~~oneone!!!!1!!!!" i wstawia do posta setki bezwartościowych rzeczy. Chore. Do tego, aby zostać blogerem trzeba dorosnąć, niestety :)

    Cieszę się, że na Facebooku wrzuciłaś odnośnik do twojego bloga. Naprawdę podoba mi się tutaj. Piszesz do rzeczy, krótko i zwięźle, a w dodatku uzależniasz (zaraz zabiorę się za czytanie innych postów twojego autorstwa!). Zaintrygowałaś mnie, no (a to się bardzo rzadko zdarza) :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Wydaje mi się, że nadajemy na tej samej fali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej potwierdzam słowa, że do blogowania trzeba dorosnąć i niestety masz rację mówiąc, że często ich słownictwo ogranicza się do słów "fajny post", "poklikać", "obserwacja", lecz nie można tu mówić o wszystkich (choć ich większość jest przytłaczająca).

      Co do drugiej części komentarza do bardzo dziękuję za miłe słowa i także myślę, że "nadajemy" w podobny sposób. Również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Na pewno w blogosferze mozna podlapac sporo pozytywnej energii, dobrze ze sa ludzie, ktorzy sie nia dziela. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie to wszystko opisałaś. Mi pisanie pomogło kiedyś rozwinąć warsztat, a teraz przypomina o poprawnej polszczyźnie ;)
    Czasem mam wrażenie, że młodzi ludzie, nastolatkowie, którzy mają jakąś pasję sportową, taneczną czy inną czują silniejszą motywację żeby się nią dzielić z innymi i tu mają przewagę, bo często są w tym przebojowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to miałam na myśli, ponieważ nie chodziło mi o obronę nastolatek, które zrobią wszystko, by tylko im "poklikać", a raczej pokazać, że młodzi mogą czerpać z blogowania pozamaterialne korzyści i dzielić się nimi z czytelnikami.

      Usuń
  7. Od siebie dodałabym chyba jeszcze, że uczą się odporności na krytykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, z tym mają często do czynienia, lecz myślę, że odporność przychodzi także z czasem, ponieważ inaczej zareaguje na krytykę dwunastolatka, a inaczej jej kilka lat starsza koleżana, która weźmie uwagi do siebie i postanowi nad daną sprawą popracować. Jednak mimo wszystko blog bardzo z tym oswaja.

      Usuń
  8. Masz rację nawet to dwu miesięczne blogowanie, które jest tylko chwilowe czegoś nas uczy.
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ponieważ czas poświęcony jakiejkolwiek czynności wnosi w nasze życie nowe doświadczenia i umiejętnośi, także pozdrawiam.

      Usuń
  9. Jestem przeciw. Wielkim zagrożeniem jest bycie samorodnym ekspertem w wielu tematach. Dawniej rodzic odcinał dziecku kontakt z jego paczką, żeby odnieść jakiś skutek wychowawczy. Odcięcie od Internetu i wirtualnych "doradców" jest wręcz niewykonalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie "samorodnym ekspertem" może być w pewnym stopniu zagrożeniem, lecz myślę, że przede wszystkim przyczynia się to do jego rozwoju.

      Usuń
  10. Ja niestety sie nie zgodze. Fakt faktem bardzk dobrze napisalas post i szanujcie Cie za to ale 80% nastoletnich blogerów wlasnie zaśmieca blogosfere, rozumiem ze chca pisac z pasji ale pisanie "obs za obs" czy inne licytacje o pustych obserwatorów tak niszczy to wszystko ze ja osobiscie zwracam tęczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci niestety przyznać rację, lecz te dwadzieścia procent to naprawdę "dzieciaki" z pasją, dla których blog jest miejscem, w którym rozwijają swoje umiejętności oraz zdobywają doświadczenie, a są przyćmiewani przez potężną grupę łowczyń kliknięć i obserwacji.

      Usuń
  11. Według mnie to super sprawa zacząć blogowanie, będąc nastolatką. I to z wielu powodów. Na początku liceum założyłam bloga z moimi wierszami. Umarł śmiercią naturalną, ale to było jakieś doświadczenie.
    Wiele młodych ludzi ma wspaniałe pasje i fajnie, jeśli chcą się nimi dzielić. Gorzej, jeśli jest to puste blogowanie dla blogowania, bez celu, bez misji, bez przemyślenia. Myślenie o blogowaniu jako łatwym zarabianiu (które wcale łatwe nie jest). Ale każdy ma do tego prawo. Ja bym nie do końca mówiła o zaśmiecaniu blogosfery, bo jak ktoś nie chce, to nie musi czytać takich blogów, a dziwne komentarze można usunąć.
    Jeśli tylko komuś pisanie sprawia frajdę, niech pisze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oto właśnie chodzi, tylko pośród zalewu żydzących o obserwacje tak trudno dostrzec blogi powstałe z pasji.

      Usuń
  12. Prawda, odkąd mam bloga dużo łatwiej pisze mi się jakieś dłuższe formy literackie.

    >> beauty-bevst.blogspot.com << klik klik
    (Nie mówię o tym blogu, bo na tym akurat mało piszę. W zakładce o mnie jest ten bardziej rozwinięty literacko.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, dzięki czemu w szkole dużo łatwiej idzie mi pisanie wypracowań.

      Usuń
  13. W sumie to zależy. Jak na to patrzeć to są osoby typu np. "obserwacja za obserwację", ale to nie wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, dlatego chciałam zaznaczyć, że czasami mimo młodego wieku można robić coś naprawdę dobrego.

      Usuń
  14. Wiadomo, że nie wszystkie blogi nastolatek są różowe i pełno tam bibelotów. Niektóre są bardziej merytoryczne niż blogi starszych kolegów-blogerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ponieważ wiele razy spotkałam się z tym, że nastolatkowie mają o wile bardziej profesjonalne blogi niż niektóre starsze osoby.

      Usuń
  15. Niektóre nastoletnie blogerki spisują się na medal pod względem swojej indywidualności, ale niektóre ciągle piszą na tematy, które ich nie dotyczą i na pewno się z nimi nie spotkały jak np. czemu popełnia się samobójstwa. No bez przesady co taka 13-latka o tym wie. Często też spotykam się z tym, że na każdym blogu jest dosłownie to samo, aż się zaczynać czytać nie chce.

    www.clemeent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam ten problem. Czasami po prostu wejdę na taki typowy blog i aż się nie chce zaczynać czytać.

      Usuń
  16. Piszesz strasznie ciekawie i interesująco. Masz rację, niektóre nastoletnie blogerki piszą tylko dlatego, bo to popularne, a niektóre chcą się podzielić z ludźmi czymś ciekawym. :)
    Będę do Ciebie na pewno częściej wpadać ;)
    Pozdrawiam, Zuzka :3
    http://bee-yourself-and-nothing-more.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że tych piszących ze względu na popularność blogów jest niestety więcej.
      Dziękuję bardzo za miłe słowa i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  17. Dopiero dziś znalazłam czas na poczytanie 4 tematu wyzwania blogowego i napiszę, że zgadzam się w z Tobą. A wiek nie ma tu znaczenia. Piszesz bardzo dojrzale, dostrzegasz wiele aspektów i przede wszystkim pokazujesz młodej mamie, że używanie poprawnej polszczyzny przez osoby młode jest możliwe! Dziękuję i oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję, to bardzo motywujące ;)

      Usuń
  18. To fajne, że tyle młodych osób teraz bloguje :) Jednak dopiero po jakimś czasie wychodzi to, kto robi to z pasją, a kto tylko dla "fejmu".. Niestety.

    mój blog - korneliakuzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest, ale jestem przekonana, że z czasem zostaną tylko najlepsi.

      Usuń
  19. Masz racje. Za kazdym razem jak wchodze na jakiegos bloga to wszystko jest takie samo. To O MNIE jest wszedzie takie... Jak sama powiedzialasm. Sama nie jestem idealna blogerka w ogole nie wiem czy mozne mnie w ogole okreslic tym mianem z powodu bardzo malej liczby obserwatorow w moim internetowym kącie, ale nie pszejmuje sie i podazam dalej. Mam kilka swoich blogowych autorytetow z ktorych staram sie brac przyklad. Jednym z nich jestes oczywiscie Ty. Pozdrawiam i zapraszam do mnie sherwootblog.blogspo.com :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie powinnaś oceniać się po liczbie obserwatorów, ponieważ nie o to w tym chodz, zresztą sama mam ich nie wielu, lecz także się tym nie przejmuję i dalej robię swoje, a to w przyszłości na pewno zaowocuje. W zwiazku z tym życzę Ci samych sukcesów, a także dziękuję za miłe słowa, to wiele dla mnie znaczy i także pozdrawiam.

      Usuń
  20. Bardzo mądre słowa. Dużo w nich racji i ciekawy pogląd na temat młodych blogerów.
    U mnie nie znajdziesz mody i fotografii, ale podobne do Twoich przemyślenia i komentarze o tym co widzę i myślę.
    Pozdrawiam :)
    Działaj dalej, z sukcesami oczywiście ;)
    https://ogarnijtoczlowieku.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, taki miły komentarz (i to od bloger z wordpressa!), bardzo dziękuję i na pewno odwiedzę pozostawiony link. Także pozdrawia ;)

      Usuń
  21. mimo że należę już do kawałka świata dorosłych, nie uważam, że nastolatkowie zaśmiecają blogosferę. blogowanie jest im potrzebne- uczy systematyczności, poprawnej pisowni, pozwala rozwijać pasje, dzielić się swoim zdaniem i zarażać nas optymizmem. mimo że wiele z nich wciąż szuka obserwacji na siłę czy masy współprac tylko dla "ciuchów", coraz częściej spotykam osoby poszukujące szczere komentarze, prawdziwych czytelników, nawet jeśli skutkiem jest ich mała liczba.
    gdy zaczęłam blogować, również byłam nastolatką (w sumie wciąż nią jestem) i nauczyłam się bardzo dużo. chętniej piszę wypracowania, bo polubiłam pisanie, jestem systematyczna teraz nie tylko w blogosferze, ale również w życiu i mogę się dzielić swoją pasją i efektami pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to w tym poście chciałam pokazać - Ci, którzy nie czerpią radości z blogowania i robią to jedynie dla zysku czy ze względu na modę z czasem zrezygnują, a blogerzy "z powołania "rozwiną w tym czasie swoje umiejętności i zdobędą doświadczenie, które mogą wykorzystać w przyszłości.

      Usuń
  22. Ja mam 13 lat i zainteresowało mnie to, co robią starsze ode mnie osoby. Na pewno wzbogaciło to chociaż minimalnie moje słownictwo, ale też poglądy na świat. Czytając to, co napisała inna osoba można poszerzyłam swoją wiedzę, a nawet zmieniłam zdanie na dane tematy. Mam świadomość, że blogosfera przewróciła do góry nogami też mój charakter pisania w internecie, ponieważ wiem, gdzie mogę pisać na luzie, a gdzie nie wypada. Przede wszystkim ograniczyłam moje słynne "XDDDD", które wstawiałam prawie że po każdym zdaniu. Internet pogarsza naukę? Może podczas grania w monotonne gry, ale na pewno nie podczas blogowania. Może w 100% polepszyć ocenę z j.polskiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji, jeśli ktoś miałby ochotę zajrzeć, to zapraszam! -> Mój blog - KLIK

      Usuń
    2. Dokładnie dlatego uważam, że ma to sens. W takim razie życzę Ci dalszego rozwoju i sukcesów w blogowaniu.

      Usuń
  23. Bardzo dojrzałe ujęcie tematu. Jestem zszokowana. ;) Z postu i starsi blogerzy mogą się czegoś nauczyć. Zeszyt do zapisywania pomysłów? Mam taki, ale jeśli chodzi o pomysły do książek. W przypadku bloga - postanawiam założyć. Dzięki za radę!
    Poza tym bardzo podoba mi się, że odpowiadasz na komentarze użytkowników. Wyglądasz też na bardzo sympatyczną osobę, która wiele w życiu osiągnie. Życzę Ci tego z całego serca i pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim komentarzu nie mogę przestać uśmiechać się przez pieć minut. Jest mi niezmiernie miło i bardzo dziękuję, a na komentarze odpisuję (choć ostatnio niestety rzadziej), ponieważ lubię ten żywy kontakt autora z czytelnikiem. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i także pozdrawiam!

      Usuń
  24. Zgadzam się z wszystkimi punktami oprócz dwóch pierwszych, dlaczego? Większość młodych blogerów pisze zazwyczaj z dwa zdania a potem wrzuca 15 zdjęć więc to ich warsztatu jakoś bardzo nie poprawia. Nie oszukujmy się większość młodych blogerów to blogerzy modowi więc robią to dla współpracy i ciuchów ale jeśli im to sprawa przyjemność to ja nie mam nic przeciwko ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A jaj mam prawie 30 lat i chce mi się Ciebie czytać. Dlaczego? Bo jest w tych tekstach jakaś głębia, element duchowy, coś z Boga, z życia, z pasji... Dobrze, że nie jest o modzie i urodzie (choć niech sobie tamte blogi też powstają i się rozwijają). Życzę powodzenia z całego serca i dzięuję, że dzielisz się światem częścią swojej mądrości. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń