15 sierpnia 2015

Dorosłość? Nie, dziękuję.


Świat, do którego się nie wybieram.

O tym jak wpadłam na ten świat już wiecie, więc wypada powiedzieć kilka słów o tym, co nastąpiło później. Spokojnie, nie będzie to praca magisterska na temat mojego jałowego żywota na polskiej wsi, w której dane było mi spędzić niemal dwie dekady mojego życia.

Od zawsze byłam dzieckiem dość nieśmiałym, zagubionym i małomównym. I choć z czasem nabrałam pewności siebie, odnalazłam swoje życiowe pasje oraz bardziej otworzyłam się na ludzi, to jednak wciąż pozostałam dzieckiem. W sferze duchowej przede wszystkim.

Zostawiłam sobie wewnątrz ciasną przestrzeń, wypełnioną ciągłą chęcią odkrywania świata, który mimo tylu lat nie przestaje mnie zachwycać, a także trochę miejsca na wielkie marzenia, które dorosłemu mogą nie mieścić się w głowie. Nie wyzbyłam się jeszcze resztek wrażliwości, a pasje towarzyszące mi od najmłodszych lat nadal przynoszą mi tyle samo radości.

Wszystko ładnie - pięknie, jak to mój Tata zwykł mawiać, lecz przychodzi moment, w którym uświadamiam sobie, że za niespełna dwanaście miesięcy dostanę dowód potwierdzający moją dojrzałość, więc pojawia się obawa, że zbliżająca się nawałnica nowych praw i obowiązków może skutecznie zniszczyć to, co broniłam przez tyle lat.

Nie chcę się przyzwyczajać do tego, co mnie otacza, wyzbywając się zachwytu nad tym. Nie chcę przyjmować wszystkiego takim, jakie jest. Nie chcę przestawać snuć swoich wielkich pragnień, bojąc się tego, że nigdy się nie spełnią. Nie chcę patrzeć z obojętnością na innych ludzi, obawiając się ich opinii.

Chyba nie chcę dorastać.

A przede wszystkim nie chcę zapominać, że kiedyś byłam dzieckiem.


10 komentarzy:

  1. Też tak mam. Dorosłość mnie przeraża...dobrze że jeszcze przez chwile będę dzieckiem...;)
    Pozdrawiam!

    MÓJ BLOG KLIK (może ci się spodoba)

    OdpowiedzUsuń
  2. O boze... Tego boje sie najbardziej... Przyszlosci,...wiecznej niewiadomej. Pieknie to ujęlas. Naprawde masz ogromny talent do pisania. Rysunek jest przecudowny.

    Sherwoot blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny i ciekawy post :)

    Zapraszam do mnie na KONKURS <3 :) do wygrania dowolny ciuszek ze sklepu znu.com:)
    buziaki!
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, ja strasznie obawiam się dorosłego życia. Nie mam pojęcia czy sobie poradzę w tej roli. To przerażające...

    INNA MYŚL [blog] | KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  5. Spokojnie, tak naprawdę dorosłość to tylko dodatkowy, różowy kawałek plastiku w portfelu i odpowiedzialność za siebie. Z wywiadu środowiskowego wynika, że da się z tym żyć tak jak wcześniej. ;)

    Pozdrawiam! / jezwnalesniku.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi każdy chce wmówić, że powinnam być już dorosła i odpowiedzialna, ale co ja mogę jak jeszcze nie jestem wyrobiona psychicznie. :V Mimo, że osiemnaście rok temu było, to psychicznie nadal mam z piętnaście albo i mniej. I chyba długo zajmie mi dorastanie, bo zwyczajnie nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, tak trochę nie wiem co tu napisać, zaparło dech w piersiach jak zobaczyłem śliczny rysunek, a połączony z tekstem jest jeszcze lepszy, też nie spieszno mi do świata dorosłych i chyba wolałbym zostać tutaj gdzie jestem :)
    Na Małego Księcia też się wybieram bo produkcja pewnie będzie równie piękna jak książka :)
    introverted-journal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo, że jestem od ciebie młodsza o 2 lata to popieram twoje słowa.
    Większość osób, które mnie nie znają mówią do mnie 'Pani'. Bardzo źle się z tym czuję.
    Idę właśnie do liceum, a czuje się jakbym dopiero zaczynała gimnazjum. Boję się przyszłości i tego, że będę jak większość starszych osób, które znam. Tak bardzo wciągnięci w wir pracy, że zapominają o swoich pasjach, marzeniach...

    blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW, masz na prawdę talent, pięknie ujmujesz myśli w słowa :) Ja od zawsze byłam niezwykle wrażliwą marzycielką. W mojej głowie potrafię przeżywać sto razy ten sam dzień na różne sposoby. Ciągle bujam w obłokach i mam wrażenie, że wszystko jest możliwe. Co prawda ukończyłam 18 lat już 4 lata temu, ale nie chce rezygnować z tego jaka jestem, to sprawia, że życie jest piękniejsze, ciekawsze.

    Z chęcią będę do Ciebie zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już widząc nagłówek wiedziałam, że górę nad postem przejmie "Mały Książę". Nigdy nie byłam jeszcze na takim filmie, po którym wyszłam kompletnie zalana łzami. Wtedy zdecydowałam definitywnie, że w głębi duszy nigdy nie dorosnę.
    Będę zaglądać częściej, tylko pisz dłuższe posty, żeby te Twoje świetne słowa tak szybko się nie kończyły :)

    OdpowiedzUsuń