7 września 2015

O tym, jak odnalazłam siebie na ulicy


Czyli dlaczego Laru i o co właściwie chodzi?

Kiedyś miałam bloga (może ktoś pamięta - "To Ty tworzysz Swój świat", nie?), można nawet przeczytać o nim TUTAJ (motyw-kobiety.miejsce-akcji.pl) i TUTAJ (zpajadozycia.blogspot.com, a TUTAJ z kolei wspominane rysunki). Dzielnie działałam wówczas pod pseudonimem Luna (blog nazywał się "lunandraw", czyli lun'a'n'd'raw - sprytnie, co?), co wynikało z mojego zamiłowania księżycem, gwiazdami i całą magią nocnej atmosfery. Jednak przy zakładaniu obecnego bloga uznałam, że jest ona zbyt popularna i mało charakterystyczna, dlatego zdecydowałam się na Laru.


Pseudonim powstał od francuskiego "la rue", czyli ulica, którą wymawia się "la ru". Dlaczego jednak zdecydowałam się na taką nazwę? Otóż ulica to dla mnie bardzo artystyczne miejsce, a przez swoją różnorodność jest bardzo ciekawa i inspirująca. Przeplatają się na niej różni ludzie, ich historie, kultury i poglądy. W ludzkiej świadomości często kojarzy się z czymś brudnym i nielegalnym - handel, rozboje, napaście, ćpuny, prostytutki, bezdomni. Z drugiej strony nie brakuje drogich samochodów, szyldów markowych sklepów i wiecznie śpieszących się ludzi sukcesu. A wśród tego wszystkiego ja - cichy obserwator z niewyczerpanym źródłem inspiracji, jakim jest to dziwne miejsce.


Taki też jest mój blog. Mieszanina zapachów, kształtów i smaków. Od nie do końca jasnych, lirycznych tekstów, przez porady, inspiracje i obserwacje, po rysunki i propozycje kulturowe. Trochę chaotyczne i niepoukładane. Jednak zawsze gotowe na Ciebie, więc nie bój się. Szukaj, oglądaj, dotykaj i smakuj, a jeżeli uznasz, że czujesz się tu dobrze to daj znać, a ja nastawię wodę i przyniosę ciastka. Usiądziemy razem na czerwonej ławce, na środku ulicy, bo tutaj wolno mi wszystko. Tutaj odnalazłam siebie. To moje miejsce. Moje miejsce stworzone dla Ciebie.

5 komentarzy:

  1. Zakochuję w takich 'artystycznych' wpisach. Blog bardzo w moim guście, wręcz idealny :) Pozdrawiam! http://swiatoczamiali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny post! Uwielbiam twórcze osoby i ich odmienne, pozytywne myślenie. Jestem pod wrażeniem i czekam na ciastka. :)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygująco.
    Ja jednak wole miec chaotycznie wszystko w jednym miejscu.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój blog. Nie trzeba wiele zobaczyć, by wiedzieć, że jesteś naprawdę kreatywną osobą. Podziwiam.
    Truth of Thunder | Heaven in Black

    OdpowiedzUsuń
  5. Ulica to jest takie magiczne i inspirujące miejsce, niestety niedocenianie. Nie bez powodu najlepiej czyta mi się książki na zwyczajnym chodniku, a ten chaos dookoła ma w sobie coś fantastycznego i nieodkrytego.
    Świetnie to opisałaś. Dla takich postów, bardzo lubię tutaj wpadać :)

    OdpowiedzUsuń