14 listopada 2015

Nazywam się Niebo


Czyli w poszukiwaniu szczęścia. 

Szukałam go wszędzie. W wiedzy. W osiągnięciach. W ludziach. I mimo odczuwania radości nie było to tym, czego pragnęłam. Potrzebowałam czegoś więcej i czegoś bardziej. Uczucia, które przykryje nadzieją całą płaszczyznę duszy, okryje ciepłym szalem lęki, podtrzyma niepewność i rozpędzi ciemne chmury. Długo błądziłam po niepewnych ścieżkach. Bez mapy. Bez wskazówek. I często też bez nadziei. 

Jednak to, czego szukałam przyszło do mnie z czasem. W momencie, w którym wcale się tego nie spodziewałam. Nagle i po prostu. Prosta i czysta myśl, za którą tak długo chodziłam. I ona przyniosła mi wszystko. Uczucie nieba, które rozlało się po całym wnętrzu, delikatnie łaskocząc wszystkie receptory.

Zrozumiałam, że najprawdziwsze szczęście można znaleźć tylko i wyłącznie w sobie. Przekonanie o własnej wartości zbudowane na pracy i decyzjach podjętych zgodnie z naszą wolą jest czymś, co daje nam pewność i stabilizację. To przyciąga też innych ludzi, którzy wówczas czują się z nami dobrze, ponieważ wyczuwają emanującą od nas radość i spokój.

Jesteś osobą, która wciąż błądzi w poszukiwaniu szczęścia? W takim razie polecam przestać rozglądać się daleko przed siebie i skupić się na własnej osobie (jakkolwiek arogancko to nie brzmi). Ustal, co jest dla Ciebie ważne, czego tak naprawdę potrzebujesz i jacy ludzie sprawiają, że przebywając z nimi odczuwasz radość.  Jeżeli już to wiesz to nie pozostaje Ci nic innego, jak posmakować własnego nieba.

Tytuł: Nazywam się niebo - Natalia Przybysz

6 komentarzy:

  1. Szukam nadal. Choć czasem czuję, że jestem blisko to okazuje się, że jeszcze nie złapałam prawdziwego szczęścia tylko jego namiastkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację! Szczęście zaczyna się od nas samych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie to napisałaś. Nowy szablon czy mi się wydaje? Bardzo ładny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki całkiem nowy, lekko poprawiony, ale bardzo dziękuję ;)

      Usuń