24 grudnia 2015

5 powodów, przez które nie lubię świąt


Bo święta to nie tylko spokój i radość.


Kolejki


Za karpiem, za choinką, za mąką, jajkami i mlekiem. Stoi się wszędzie - w markecie, na światłach i w kościele. Przemieszczające się masy ludzi, którzy tak samo jak Ty, po prostu szukają tych wyjątkowych prezentów, pięknych dekoracji i pysznego jedzenia. Jednak wszystko to zostaje przypłacone niekończącym staniem w kilometrowych kolejkach.

Stres


Nie zdążę..., nie znajdę..., na pewno zapomnę..., itd. Obawy przed tym, że coś pójdzie nie tak, że nie będzie tak idealnie jak powinno być sprawiają, że okres przedświąteczny jest niezłym źródłem stresu i wewnętrznego niepokoju.

Pogoń za prezentami


Wielogodzinne rozważania nad podarkami, które ucieszą chłopaka, siostrę, babcię, wujka, a przy tym nie sprawią, że po wyjściu ze sklepu zostaniemy z pustym portfelem, mając na liście zakupów jeszcze sporo nieodhaczonych pozycji. 


Nieustanne oczekiwanie


Czeka się na wszystko. W końcu adwent to "czas oczekiwania", no ale ile można. Nie dość, że nastoisz się w kolejkach, to jeszcze namarzniesz na PKSie, wyczekasz na pierwszą gwiazdkę oraz na wiecznie spóźnionych gości.

No zjedz jeszcze śledzika


Nie, babcia nie zrozumie, że po zjedzeniu pierogów, krokieta, uszek i popiciu tego wszystkiego barszczem niemal eksplodujesz. Ona i tak będzie podsuwała Ci pod nos pięć rodzajów śledzi i mówiła, że musisz jeszcze coś zjeść. Ach, kochane babcie.



Jednak to wszystko nie równa się z radością, jaką daje czas spędzony z rodziną, któremu towarzyszy atmosfera bliskości i wzajemnego zrozumienia, Zwłaszcza kiedy po ciężkich przygotowaniach możemy spokojnie zasiąść przy stole i cieszyć się efektami naszych starań, a także obecnością najbliższych nam osób. Wówczas wszelkie trudy przygotowań czy nawet pękające brzuszki nic nie znaczą w porównaniu z możliwością całkowitego odcięcia się od wszelkich codziennych spraw i po prostu cieszenia się tym, że możemy w tym czasie wspólnie dzielić swoją radość.

Chcę Wam życzyć Kochani Czytelnicy, a także Przypadkowym Osobom Czytającym Ten Post, aby czas świąt był dla Was sposobnością do wzmocnienia więzów z najbliższymi, aby wypełnił Wasze serca uczuciem spokoju, a wszelkie niepokoje i obawy odeszły wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki. I wesołych!


Foto: foodiesfeed.com & skuawk.com

15 komentarzy:

  1. Ja nie obchodzę świąt, więc nie muszę się męczyć z tym świątecznym zamieszaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta to najpiękniejszy okres kiedy spędzamy czas w rodzinnym gronie :)
    bardzo fajny post !
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko i tak lubię święta. Zawsze miło je wspominam. Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku :)
    Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety ja nie lubię świąt. Między innymi za powyżej wymienione czynniki. :)
    Aczkolwiek życzę Wesołych Świąt! ♥

    www.jessikachincza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Babcie są najlepsze w tym wszystkim haha! Ja bardzo nie lubię tych długich kolejek. Nie raz mogłam stać w takiej kolejce po 20 min. Udanych świąt!
    Littleredcherrysmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uwielbiam święta bo są mega magiczne! :)
    Ale w tym roku ich nie czuję, nie wiem dlaczego tak jest... ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. I pomyśleć, że nie dostrzegam tych wszystkich negatywów tylko dlatego... że święta są dla mnie jedną wielką plamą irytacji w kalendarzu. Sam fakt ich istnienia już mnie irytuje. Tak... ja też u siebie pisałam o tym, że nie lubię świąt. Uff, nie jestem sama!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejki były, są i będą. Nie tylko w święta, bo tak jak i stres towarzyszą poza tym okresem. Czekanie tu jest niczym, bo czas i tak za szybko płynie, a zaraz będzie po świętach. Problem może tu być tylko z prezentami.
    Wesołych. ;)
    Screatlieve.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że większość tych problemów da się ominąć :) trzeba po prostu nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę, ja np. wcześnie zamówiłam prezenty, a to były moje pierwsze wegańskie święta, więc nikt we mnie niczego nie wmuszał!
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
  10. W tym roku, o dziwo, nie było tak źle. Ale fakt, kolejki są okropne! Nigdy nie widziałam wszystkich kas na raz otwartych w Biedronce.

    Pozdrawiam,
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. O boże, namawiające babcie - znam to! Co chwila. Babciu, to tylko dziadek tak je.
    Wesołych świąt!
    Mój blog, klik

    OdpowiedzUsuń
  12. Och, najgorsze są poszukiwania prezentów na ostatnią chwilę. Wiem to po sobie... Wesołych Świąt! :)

    INNA MYŚL [blog] | MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  13. To co dzieje się w sklepach przed Świętami, jest naprawdę jakimś szaleństwem. Dodatkowo podróż komunikacją miejską w tym okresie... Kolejki są naprawdę wszędzie, a szczególnie starsze osoby kupują hurtowe ilości jedzenia. Czasami patrząc na to, zastanawiam się ile naprawdę zjedzą z rodziną, a ile niestety się zmarnuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, to są właśnie te negatywne strony świąt, ale myślę, że te problemy da się ominąć :)
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego staram się nie robić zakupów już praktycznie na dwa tygodnie przed świętami, u mnie nie ma tradycji dawania prezentów, więc to odpada, stres też odpada, bo święta mamy w wąskim gronie i tylko babcia patrząca się na mnie krzywo "chyba się odchudzasz, zjedz jeszcze rybki" irytuje mocno. :V Ale babcie są od dokarmiania. :)
    Święta jeszcze trwają, więc wszelkiego szczęścia i spokoju życzę Ci. :3

    OdpowiedzUsuń